„Za bardzo z CRM nie korzystamy” — skąd się bierze niska adopcja?

Magdalena Ziębińska

„Za bardzo z CRM nie korzystamy” to zdanie, od którego zaczyna się większość rezygnacji z systemu. W jednym z obserwowanych przez nas projektów od jego wypowiedzenia do decyzji zarządu o zakończeniu używania CRM minął około miesiąc.

Niska adopcja CRM rzadko wynika z samej technologii. Najczęściej stoją za nią cztery przyczyny organizacyjne: system zaprojektowany bez użytkowników, brak szkoleń po go-live, przekonanie, że do istniejącego CRM nie da się dodać AI, oraz brak właściciela systemu po stronie firmy.

Czym jest niska adopcja CRM i jak duży to problem?

Niska adopcja CRM to sytuacja, w której system jest wdrożony i opłacany, ale zespoły nie prowadzą w nim codziennej pracy. Dane trafiają do CRM z opóźnieniem albo wcale, a decyzje zapadają na podstawie arkuszy, poczty i notatek. Według raportu Insightly i Ascend2 tylko 34% zespołów w pełni korzysta ze swojego CRM, a większość firm używa mniej niż połowy dostępnych funkcji (Insightly i Ascend2, 2025). Badanie objęło ponad 375 specjalistów z firm mid-market, a jego wydawcą jest producent CRM.

Niska adopcja CRM długo pozostaje niewidoczna dla zarządu. W tym samym badaniu 55% członków kadry kierowniczej oceniło, że ich CRM jest używany efektywnie, podczas gdy wśród pozostałych pracowników tak uważało 27% (Insightly i Ascend2, 2025). Różnica 28 punktów procentowych pokazuje, że zarząd i zespoły często opisują ten sam system zupełnie inaczej. Zarząd widzi raporty, a zespół widzi formularze do wypełnienia.

niska adopcja crm

Jak wygląda droga od niskiej adopcji do rezygnacji z CRM?

Droga od niskiej adopcji do rezygnacji z CRM jest zwykle krótsza, niż zakładają obie strony umowy. W projektach, które obserwujemy, powtarza się podobny wzorzec. Najpierw ktoś z zespołu mówi wprost, że system nie jest używany. Równolegle pojawia się inne narzędzie: arkusz, własny obieg dokumentów albo aplikacja wybrana przez sam zespół. Po kilku tygodniach sprawa trafia na posiedzenie zarządu, a tam rozmowa dotyczy już kosztu licencji, nie procesów.

Na etapie decyzji zarządu propozycje naprawcze mają niewielką szansę powodzenia. Gdy obok CRM działa narzędzie, którego ludzie faktycznie używają, problem w oczach zarządu jest już rozwiązany, a CRM staje się kosztem do wycięcia. Dlatego najważniejszy jest moment pierwszego sygnału, a nie moment wypowiedzenia umowy. Zdanie „za bardzo z tego nie korzystamy” warto traktować jak zgłoszenie krytyczne, a nie uwagę na marginesie spotkania.

Dlaczego CRM zaprojektowany przez zarząd przestaje być używany?

CRM zaprojektowany wyłącznie przez zarząd i dyrektorów przestaje być używany, bo odpowiada na pytania kierownictwa, a nie na potrzeby osób, które codziennie wprowadzają dane. Wymagania zbierane na poziomie decydentów dotyczą zwykle raportów, prognoz i kontroli lejka sprzedaży. Handlowiec czy konsultant obsługi klienta dostaje wtedy system, który wymaga od niego pracy, ale niewiele daje mu w zamian. Taki CRM jest uzupełniany z obowiązku, a z czasem coraz rzadziej.

Analitycy od lat wskazują ten sam mechanizm. W badaniu Forrester i CustomerThink 33% respondentów wiązało problemy projektów CRM ze słabo zdefiniowanymi wymaganiami i procesami, a 38% z kwestiami ludzkimi, takimi jak powolna adopcja czy niedostateczne zarządzanie zmianą (Forrester, 2016). Forrester rekomenduje włączanie użytkowników końcowych już na etapie wyboru systemu i zbieranie ich opinii także po uruchomieniu CRM.

W praktyce oznacza to warsztaty z osobami z pierwszej linii jeszcze przed konfiguracją, a nie tylko z ich przełożonymi. Dobrym testem jest pytanie zadane handlowcowi: co CRM robi dla Ciebie, a nie dla Twojego kierownika? Jeśli odpowiedź brzmi „nic”, system ma problem z adopcją, zanim jeszcze zostanie uruchomiony. Ten sam test warto powtarzać po go-live, bo potrzeby zespołów zmieniają się szybciej niż konfiguracja CRM.

Czy brak szkoleń po wdrożeniu może zakończyć projekt CRM?

Brak szkoleń po wdrożeniu nie zakończy projektu CRM w jeden dzień, ale stopniowo odbiera mu użytkowników. Typowy scenariusz wygląda tak: szkolenia odbywają się przed go-live, a potem nikt do nich nie wraca. Nowi pracownicy uczą się systemu od kolegów i przejmują ich obejścia. Funkcje dodane po wdrożeniu pozostają nieznane, więc zespół nadal robi ręcznie to, co CRM mógłby zrobić automatycznie.

Rotacja w zespołach sprzedaży i obsługi klienta sprawia, że z czasem coraz więcej użytkowników CRM nie uczestniczyło w żadnym szkoleniu. Dlatego szkolenie warto traktować jako proces cykliczny: krótki onboarding dla każdej nowej osoby, przypomnienie po każdej większej zmianie w systemie i przegląd sposobu pracy raz na kwartał. Szerzej o tym, jak zaplanować szkolenia CRM dla użytkowników, piszemy w osobnym artykule.

Czy do istniejącego CRM można dodać AI, zamiast szukać nowego narzędzia?

Do istniejącego CRM w większości przypadków można dodać funkcje AI bez zmiany systemu. Nowsze wersje platform mają AI wbudowane w produkt, a starsze lub mocno dostosowane instalacje można rozbudować przez API, integracje z modelami językowymi i agentów AI pracujących na danych z CRM. Kierunek producentów dobrze pokazuje SugarCRM, który w kwietniu 2026 roku zmienił nazwę na SugarAI i pozycjonuje system jako narzędzie podpowiadające handlowcom kolejne kroki.

Przekonanie, że „nasz CRM nie ma AI”, ma realne skutki, bo pracownicy nie czekają na decyzję firmy. Według Work Trend Index 78% użytkowników AI korzysta w pracy z własnych narzędzi, a tylko 39% przeszło szkolenie z AI zapewnione przez pracodawcę (Microsoft i LinkedIn, 2024). Gdy zespół streszcza rozmowy i pisze oferty w zewnętrznym czacie, wiedza o klientach trafia poza CRM, a firma traci kontrolę nad tym, gdzie trafiają dane klientów.

AI nie rozwiąże jednak problemu niskiej adopcji CRM samo w sobie. Asystent, który ma podsumować historię klienta, potrzebuje tej historii w systemie. Jeśli dane są niekompletne, odpowiedzi AI będą równie niekompletne, a zespół szybko uzna, że funkcja nie działa. Kolejność ma znaczenie: najpierw porządek w danych i procesach, potem AI jako sposób na zmniejszenie pracy wokół nich. Piszemy o tym w tekstach o AI w CRM i Agentic Engineering.

niska adopcja crm

Co się dzieje, gdy decyzję o CRM przejmuje dział, który go nie zna?

Gdy decyzję o przyszłości CRM przejmuje dział, który systemu nie używa, rozmowa przesuwa się z wartości procesów na koszt licencji. Dzieje się tak najczęściej wtedy, gdy po stronie firmy nie ma wyznaczonego właściciela CRM, czyli osoby odpowiedzialnej za system biznesowo, znającej jego zastosowania i potrafiącej pokazać, czemu służy. Bez niej pytanie o przedłużenie umowy trafia do zakupów, finansów albo nowego dyrektora, który widzi tylko fakturę.

Zdarza się, że osoba prowadząca rozmowę o wypowiedzeniu nie wie, z jakiego narzędzia zespoły korzystają zamiast CRM, bo system nie należy do jej obszaru. To wyraźny sygnał, że wiedza o CRM rozproszyła się w organizacji. Właściciel CRM nie musi być administratorem technicznym. Potrzebuje za to mandatu zarządu, regularnego kontaktu z zespołami i wsparcia osób z kilku działów, które razem dbają o rozwój systemu.

Jakie sygnały niskiej adopcji CRM warto mierzyć?

Sygnały niskiej adopcji CRM widać w danych systemu i w zachowaniu zespołu na długo przed decyzją zarządu. Większość z nich można sprawdzić bez dodatkowych narzędzi: w logach logowań, datach modyfikacji rekordów i w tym, skąd pochodzą dane prezentowane na spotkaniach zarządu. Poniższa tabela zestawia sygnały z czterema przyczynami opisanymi wyżej. Progi alarmowe warto ustalić indywidualnie, na podstawie danych z pierwszych miesięcy po wdrożeniu.

PrzyczynaSygnałGdzie go zobaczyćPierwszy krok
System zaprojektowany bez użytkownikówRekordy uzupełniane głównie tuż przed raportem lub spotkaniemDaty modyfikacji rekordów, aktywność skupiona przed terminamiRozmowy z 3–5 użytkownikami pierwszej linii
Brak szkoleń po go-liveNowi pracownicy logują się rzadziej niż reszta zespołu, część modułów nieużywanaLogi logowań, statystyki użycia modułówOnboarding CRM dla każdej nowej osoby
Przekonanie, że CRM nie ma AINotatki, streszczenia i oferty powstają w zewnętrznych narzędziachRozmowy z zespołem, przegląd używanych narzędzi AIPrzegląd funkcji AI możliwych do dodania w obecnym CRM
Brak właściciela CRMPytania o system zadają zmieniające się osoby, raporty dla zarządu powstają w arkuszachKorespondencja z dostawcą, materiały na posiedzenia zarząduFormalne wyznaczenie właściciela CRM z mandatem zarządu

Co zrobić w pierwszych 30 dniach od sygnału niskiej adopcji?

W pierwszych 30 dniach od sygnału niskiej adopcji CRM najważniejsza jest diagnoza, a nie kampania zachęcająca do powrotu do systemu. Warto zacząć od osobnych rozmów z kilkoma użytkownikami pierwszej linii i z ich przełożonymi, żeby zobaczyć, gdzie opisy tej samej sytuacji się rozjeżdżają. Następnie trzeba sprawdzić w danych systemu, kto faktycznie pracuje w CRM, a kto tylko się loguje.

Na podstawie diagnozy właściciel CRM powinien przedstawić zarządowi jedną z trzech ścieżek. Pierwsza to naprawa: zmiana procesów, szkolenia i uproszczenie formularzy. Druga to zawężenie zakresu, czyli pozostawienie w CRM tylko tych procesów, które działają. Trzecia to świadome wygaszenie systemu z planem migracji danych. Każda z tych decyzji jest lepsza od sytuacji, w której zarząd sam odkrywa, że system nie jest używany.

Kiedy rezygnacja z CRM jest dobrą decyzją?

Rezygnacja z CRM jest dobrą decyzją wtedy, gdy system nie pasuje do sposobu, w jaki firma faktycznie sprzedaje i obsługuje klientów, a koszt dostosowania przekracza koszt zmiany. Dotyczy to na przykład firm, których model biznesowy zmienił się po wdrożeniu, albo sytuacji, w której zespół zbudował narzędzie lepiej odpowiadające na jego potrzeby i potrafi je utrzymać. Ważne, żeby decyzja zapadła na podstawie diagnozy, a nie zmęczenia projektem.

Dane o klientach są aktywem firmy niezależnie od systemu, w którym są przechowywane. Przed zakończeniem umowy na CRM warto ustalić, jak dane zostaną wyeksportowane, kto będzie za nie odpowiadał i czy nowe narzędzie spełnia te same wymagania bezpieczeństwa oraz RODO. Bez takiego planu rezygnacja z CRM oznacza nie tylko zmianę narzędzia, ale też utratę historii relacji z klientami.

Najczęściej zadawane pytania

Co oznacza niska adopcja CRM?

To sytuacja, w której system jest wdrożony, ale zespoły nie prowadzą w nim codziennej pracy. Dane trafiają do CRM z opóźnieniem lub wcale, a decyzje zapadają na podstawie arkuszy i poczty. Według Insightly i Ascend2 (2025) w pełni korzysta z CRM tylko 34% zespołów.

Jakie są najczęstsze przyczyny niskiej adopcji CRM?

W projektach, które obserwujemy, powtarzają się cztery przyczyny: system projektowany bez udziału użytkowników, brak szkoleń po go-live, przekonanie, że do obecnego CRM nie da się dodać AI, oraz brak właściciela systemu po stronie firmy. Technologia rzadko jest główną przyczyną.

Ile czasu mija od sygnału niskiej adopcji do decyzji o rezygnacji z CRM?

Zwykle mniej, niż się zakłada. W jednym z obserwowanych przez nas przypadków od zdania „za bardzo nie korzystamy” do decyzji zarządu minął około miesiąc. Pierwszy sygnał warto traktować jak zgłoszenie krytyczne.

Czy można dodać AI do CRM, z którego firma już korzysta?

W większości przypadków tak: przez funkcje wbudowane w nowsze wersje systemu, integracje z modelami językowymi przez API lub agentów AI. Warunkiem jest dobra jakość danych w CRM, bo AI nie zrekompensuje niekompletnych rekordów.

Jak mierzyć adopcję CRM?

Najprostsze wskaźniki to regularność logowań, odsetek rekordów aktualizowanych w ostatnich tygodniach, użycie poszczególnych modułów oraz źródło danych w raportach dla zarządu. Progi alarmowe warto ustalić na podstawie danych z pierwszych miesięcy po wdrożeniu.

Kto powinien odpowiadać za adopcję CRM w firmie?

Właściciel CRM po stronie firmy, z mandatem zarządu. To osoba odpowiedzialna za system biznesowo, nie tylko technicznie: zbiera potrzeby zespołów, ustala priorytety rozwoju i reprezentuje CRM w rozmowach o budżecie.

Czy szkolenie przed wdrożeniem CRM wystarczy?

Nie. Rotacja w zespołach i nowe funkcje sprawiają, że wiedza ze szkolenia przed go-live szybko się dezaktualizuje. Potrzebny jest onboarding każdej nowej osoby i przypomnienie po większych zmianach w systemie.

Źródła

Magdalena Ziębińska
Przewijanie do góry